7y7a4029_241209-172823_kro

Prawo pożądania

Premiera 7 lutego 1987
Reżyseria Pedro Almodóvar
Obsada Eusebio Poncela, Carmen Maura, Antonio Banderas, Miguel Molina, Fernando Guillén, Rossy de Palma, Nacho Martínez, Helga Liné, Agustín Almodóvar, Manuela Velasco, Bibiana Fernández, Marta Fernández Muro, Germán Cobos, Fernando Guillén Cuervo, Maruchi León
  • dramat / romans
  • 100 min
  • hiszpania, meksyk
  • 15+

Wybierz dzień i godzinę

OPIS FILMU

Tina jest siostrą Pabla. Ich rodzice rozstali się, kiedy Tina miała na imię Tino i była chłopcem, a gdy zamieszkała z ojcem, od pewnego czasu już z nim sypiała. Tino przechodzi zmianę płci, staje się Tiną i jednocześnie żoną ojca, którą ten po kilku latach porzuca, a zraniona Tina nie chce nawet słyszeć o mężczyznach. Nienawidzi ich. Pablo jest zakochany w Juanie, który nie jest pewien swoich uczuć, więc Pablo próbuje o nim zapomnieć. Poznaje zaborczego, pełnego sprzeczności Antonia i nawiązuje z nim romans, jednak jego życie staje się jeszcze bardziej skomplikowane. Nie może z tego wyjść nic dobrego…

 

„Prawie pożądania”, uważanym za wzór gejowskiego melodramatu, Almodóvar (główna rola w filmie to alter ego reżysera) pokazuje homoseksualizm i transseksualizm w sposób naturalny i bez stygmatyzacji, przełamując tabu, jakim były one w Hiszpanii lat 80. XX wieku, kiedy homoseksualizm był wyśmiewany, a w najlepszym razie pomijany, zaś osoby transseksualne były często przedstawiane jako chore i ułomne. Jest ono kluczowe dla zrozumienia ewolucji reżysera, który często wspominał, że „Prawo pożądania” to jeden z jego najbardziej osobistych filmów i jeden z tych, z których jest najbardziej dumny. Pedro i jego brat, Agustin Almodovar, grają epizody w „Prawie pożądania”, a oprócz tego reżyser dubbinguje jedną z postaci i śpiewa, w duecie z Fabio McNamarą, „Satanasę” – kultową piosenkę madryckiej movidy. 

 

Do historii kina przeszła nocna scena, w której Carmen Maura, w upalną madrycką noc, prosi zamiatacza ulic, żeby oblał ją wodą. Scena powstała ad hoc. „Złapali faceta, który podlewał rośliny, ogrodnika z ratusza, kazali mu podłączyć wąż i lać na mnie wodę. Zrobił to, a ja upadłem na ziemię, bo nie możecie sobie wyobrazić siły tego węża. I jak wspaniała wyszła potem ta scena. To właśnie jest magia kina, wszystko jest kłamstwem, ale potem wszystko jest prawdą. Innego dnia przyjechaliśmy na plan, a Pedrowi w ogóle nie podobała się scenografia, więc był bardzo smutny. Poszłam zrobić sobie makijaż, a on wrócił z dwiema siekierami i zapytał mnie: „Którą wolisz?”  Wzięłam obie siekiery i powiedziałam: „Tę,”. A on na to: „No to ją weź, bo to wszystko zniszczysz”. I wymyślił, że rozwalę dekoracje, rozmawiając przez telefon. Wtedy wszystko wydawało mi się normalne. To było wspaniałe. Pedro miał sposób, w jaki rozumiał swoje historie i dzięki temu wszystko do siebie pasowało” – wspomina Carmen Maura.